Wszyscy lubimy mówić o sukcesach. O tym, co idzie dobrze, o projektach zakończonych terminowo, o nowych klientach. Zarówno jako ludzie, ale jako i firmy, organizacje, startupy. Wiemy jednak, że świat nie jest usłany różami. Czasami rzeczy nie wychodzą. Czasami narzędzia się psują. Czasami koledzy i koleżanki nas irytują. Czasami… Życie toczy się swoim tokiem, a my możemy tylko obserwować.

O czym jest seria „Z życia admina”?

Z takich obserwacji właśnie zaczęliśmy pisać serię postów pt. „Z życia admina”. Z lekkim przymrużeniem oka i z dystansem do samych siebie i ludzi dokoła opisuje sytuacje, które raczej się nie zdarzyły… Choć mogłyby się wydarzyć. O awariach, dziwnych wymaganiach szefów, kolegach, którzy potrafią wejść na głowę. Spóźnieniach, nieprzespanych nocach, sennych dniach, pożarach i niebieskich migdałach.

Dlaczego warto czytać naszą serię?

Jeśli chcecie spojrzeć na naszą pracę z perspektywy, której zazwyczaj nie chcemy pokazywać na targach czy ulotkach, zapraszamy do czytania naszej serii postów. Staramy się je wstawiać raz w tygodniu, by rozpogodzić trochę tę szaroburą zimę. Podobieństwo do konkretnych osób jest przypadkowe i są to fanaberie szarego człowieka. Prosimy nie traktować ich zbyt poważnie.

Zapraszamy do zapoznania się z pierwszym postem z cyklu 👉 tutaj

WRÓĆ DO AKTUALNOŚCI